Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowa gra retro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowa gra retro. Pokaż wszystkie posty

Hipofruta na C64 – gameplay i pierwsze wrażenia

HIPOFRUTA (2026 AMB GAMES)
Platforma: Commodore 64


Jeśli miałbym w kilku zdaniach, a nawet słowach, opisać tę grę, tak jak to było robione na słynnych składankach Waldiko, to napisałbym obok tytułu coś takiego – „Hipopotam w dżungli zbiera owoce”. I co, i tyle? No fajnie, zbiera, pewnie je zjada, pewnie jest wesoło, bo świeci słońce, a promienie słoneczne odbijają się w morzu, w którym to zaraz ochłodzi swoje pokaźne gabaryty nasz hipcio… Więc wszystko jest jak w bajce, tylko że nie do końca…

Jak już wspomniałem, jesteśmy w dżungli, a dżungla niesie ze sobą sporo niebezpieczeństw. Są węże, jakieś robale, nietoperze i inne dziwactwa, które mocno psują nam sielankową atmosferę. Tak więc biedny hipcio nie ma łatwo, a jeść się chce – w końcu to nie żadne śmieciowe jedzenie, tylko witaminy w najczystszej postaci.




No więc idę sobie polanką i naraz z nieba spada mi banan. Lecę co sił w nogach, wskakuję na jedną platformę, na drugą i staję twarzą w twarz z pędzącym w moją stronę wężem. Gatunku węża nie znam, ale zakładam, że jest jadowity i raczej nie chce się zaprzyjaźnić. Szybki unik, przeskok na drugą platformę i banan jest mój.



Później z kolei sięgam po jabłko, które chce mi sprzątnąć sprzed nosa dosyć szkaradny pająk. Na szczęście znów mi się udaje i wesołym krokiem idę dalej. Trakt zmierza w kierunku koryta rzeki i muszę się jakoś przedostać na drugą stronę, bo tam widzę kolejną zdrową przekąskę. Zauważam, że po rzece pływają różne konary, na które mogę wskoczyć, uciekając jednocześnie przed pędzącą w moim kierunku, następną nieprzyjazną kreaturą.



No co jest? Czego oni wszyscy ode mnie chcą? Ja zwykły hipcio przecież.

Szybko zjadam zebrany owoc i ruszam dalej. Skąd tu się wziął nietoperz? Do tego tak wredny, że wyczuwa moje zamiary i kiedy próbuję dostać się na górną platformę, on jest przede mną. Na szczęście szybki skok do sadzawki, tak dla ochłody, szybki powrót, jedna platforma, druga i… Nietoperek został w tyle, a ja delektuję się kolejnym pysznym bananem.



I tak sobie biegam po tych dzikich, zielonych okolicach, zjadam owoce, zbieram punkty i idę dalej. Cóż mogę powiedzieć jako „opiekun” wesołego hipcia? Grało mi się bardzo przyjemnie i spędziłem w dżungli wspólnie z naszym bohaterem dłuższą chwilę. Skakanie po platformach, unikanie przeciwników i zbieranie owoców może być całkiem fajne, szczególnie w dalszych etapach gry, kiedy coraz więcej się dzieje i trzeba uważnie stawiać kroki. Fajnie wygląda kolorowa dżungla i podobał mi się motyw z rzeką i pływającymi w niej kłodami, które stanowią naturalne, ruchome platformy. Nietoperz to też cwaniak, bo wie, kiedy zaatakować.  Muszę dodać, że w grze przygrywa nam też bardzo fajna muzyczka i – co najważniejsze – chce się przechodzić i poznawać kolejne etapy, których jest 20, a na końcu czeka na nas podobno jakiś większy cwaniak. Ale na konfrontację z nim przyjdzie jeszcze czas. Przede mną długa droga, między pnączami i lianami oplatającymi drzewa, między bambusami i innymi dziko rosnącymi monsterami o ogromnych liściach. Nie wspominając już o pokręconym i niezbyt przyjaźnie nastawionym towarzystwie, czającym się na mnie w zaroślach. Ta dżungla wydaje się nie mieć końca… 




Podsumowując, gra wciąga jak stara, dobra platformówka z elementami zręcznościowymi, które musimy szlifować żeby móc iść dalej.

U mnie było tak: „No dobra… Jeszcze raz… Jeszcze chwila, czekaj, kiedy nietoperz będzie na dole to… Teraz! Skok po jabłko”. Tak to mniej więcej wyglądało, więc polecam spróbować swoich sił i gwarantuję Wam, że będziecie się dobrze bawić.


Na koniec dodam kilka słów uzupełnienia.

HIPOFRUTĘ stworzyła firma AMB Games, a w zasadzie trzech gości mieszkających trochę daleko od siebie – Adriano z Argentyny, Esteban z Kolumbii i Dirk z Holandii. Ich wcześniejsze dzieło to El Cartelo (ciekawe, skąd ten tytuł 😉).

No ale wracając do HIPOFRUTY. Grę wydała @komoda_amiga_plus klasycznie na kasecie oraz na dyskietce 5,25".


Pełną wersję możecie nabyć na stronie:

https://ka-plus.pl/en/store/Hipofruta-C64-Floppy-disk-p834669097


A poniżej gramy sobie z Komkiem i nawet udaje mi sie dojść dosyć daleko. W komentarzu na YT jeden z kolegów nawet napisał, że wymiatam... Co mi się nie zdarza. ale jak gra jest dobra i człowiek ma frajdę z pokonywania kolejnych etapów, to jakoś to idzie...



Moja ocena:


Grafika: 7/10

Dźwięk: 8/10

Grywalność: 8/10


Zapraszam też na materiał o grze na moim kanale YT:




Share:

Szukaj na blogu:

Ostatnie posty

Polecany post

Moja osiedlowa historia retro – część 2: ZX Spectrum – Bajtki i pierwsze programy u dziadka

Moja osiedlowa historia retro – część 2: ZX Spectrum – Bajtki i pierwsze programy u dziadka Bajtki z 1989 roku (numery 8 i 10) Kontynuując w...

Popularne posty

Obsługiwane przez usługę Blogger.